OTWIERACZ EMOCJI

Emocje dziecka, tak jak i nasze, to czasem tykająca bomba.

Bywa, że próbujemy ją rozbroić używając bardzo niebezpiecznych narzędzi – złością, krzykiem…

Efekt jest odwrotny od zamierzonego.

Co warto więc robić, by wychować młodego człowieka, który nie tylko potrafi sobie radzić ze swoimi emocjami i dbać o swoje potrzeby, ale też i jest wrażliwy na innych? A także o tym, że nie wszystko widać na pierwszy rzut oka… 

Dziś właśnie o tym.


Emocje malucha

Narodziny dziecka. Wspaniały, długo wyczekiwany moment! W rodzinie pojawia się Skarb w najczystszej postaci!

Jak każdy maluch upomina się o swoje potrzeby płaczem. Daje nim wyraz, że coś jest nie tak. Nie tak, jak chce.

I choć bywa, że dziecko jest bardzo wymagające, a człowiek chodzi na rzęsach to zazwyczaj w pełni akceptujemy, że tak jest. Maluch nie zna przecież innego sposobu, by pokazać, że w danym momencie jego emocje i potrzeby nie są zaspokojone.


Pierwsze próby wyrażania siebie - swoich emocji i potrzeb

Wraz z upływem czasu ilość tych potrzeb rośnie. Rośnie też wachlarz reakcji, gdy coś idzie nie po myśli dziecka.

Znacie to zapewne. Tupanie nóżkami, podnoszenie głosu, pierwsze próby mówienia „nie”, gdy dziecko chce postawić na swoim.

Nasze reakcje jako rodziców w takiej sytuacji bywają różne.

Zdarza się, że patrzymy surowym wzrokiem, kiwamy groźnie palcem, zaczynamy mówić głośniej, krzyczymy…

 

Nie będzie nami rządził…

Jak pozwolimy mu teraz na wszystko na kogo wyrośnie…

Dlaczego on się maże? Inne dzieci śmieją się i cieszą, a w domu mazgaj…

Czemu on taki strachliwy? Trzęsie się z byle powodu i na wszystko reaguje płaczem… Przecież chłopaki nie płaczą…

 

To tylko niektóre ze zdań, które, bywa, że przewijają się w głowie rodziców, a bywa, że są też wypowiadane na głos w naszej codzienności z dziećmi.

Na twarzy dorosłego maluje się wówczas złość, słychać nakazy, zakazy, krzyk…

Jak reaguje na nie dziecko?

Początkowo buntuje się. Próbuje coś nam przekazać, wytłumaczyć, dyskutować. Robi to po swojemu chcąc zwrócić na siebie uwagę. Próbuje mówić „nie,” przeciwstawić się. Wyraża siebie, nie cenzurując swoich myśli, emocji.

Często wraz z buntem dziecka wzmagają się reakcje dorosłego…

Nie będziesz mną rządził. Ma być tak i już… Dzieci mają słuchać się dorosłych! Jaki tego efekt?


Pozwól dziecku wyrażać siebie - warto!

Nasz przekaz do dziecka jest wówczas BRUTALNY! „Nie będę cię akceptować, gdy się złościsz.” „Nie lubię cię, gdy płaczesz o byle co”… „Nie kocham cię takim, jaki jesteś…”

Tak nasz krzyk, podniesiony głos, nadmierną gestykulację odczytuje dziecko i… zazwyczaj poddaje się… Staje się coraz bardziej pokorne, bo przecież miłość rodziców dla dziecka to fundament. Zrobi wszystko, by na nią zasłużyć. Również zrezygnuje ze swoich potrzeb. Z autentycznego wyrażania siebie i swoich emocji.

Może i w domu będzie spokojniej, ciszej. Może jako rodzice poczujemy ulgę, a nawet i satysfakcję.

Proces socjalizacji przebiegł pomyślnie… Udało się! Daliśmy radę!

Tylko, CZY ABY NA PEWNO?

 

Dziecko, które ciągle słyszy, że jest nie takie, któremu zabrania się wyrażania siebie i swoich emocji stopniowo odcina się od siebie. Uczy się, że, by inni nas zaakceptowali należy się dostosować do ich potrzeb. W skrajnym przypadku taki człowiek jako dorosły ma trudności w życiu w zgodzie ze sobą, z decyzyjnością, z wyrażaniem swoich emocji i potrzeb. Nie dba o siebie, ma niższe poczucie wartości, stara się zaspokoić w pierwszym rzędzie otoczenie, jest niepewny siebie…


Jak radzić sobie z trudnymi emocjami dziecka?

Co warto zrobić, by wszystkim nam żyło się lepiej, a w naszym domu wyrósł młody człowiek, który nie tylko potrafi wyrażać siebie, ale i jest wrażliwy na potrzeby innych?

Oto kilka wskazówek:

 

ZAAKCEPTUJ WSZYSTKIE EMOCJE

Dość często słyszymy, że emocje podzielić można na te dobre i złe. Osobiście zdecydowanie wolę mówić o emocjach łatwiejszych i trudniejszych.

Dlaczego? Ponieważ wszystkie emocje o czymś nam mówią, do czegoś zapraszają. Wszystkie są ważne. Warto się im przyjrzeć dokładniej bez klasyfikowania.

Jeśli dziecko przeżywa trudniejsze emocje dajmy mu odczuć, że to jest ok.

Jeśli złości się to to pewnie chce nam dać znać, że dzieje się coś, co go bardzo dotyka. Przekroczona zostaje jakaś granica, której broni. Nie zaspokojona jest jakaś potrzeba.

Boi się, a może smuci z jakiegoś powodu? Może chce nam pokazać, że coś jest dla niego ważne.

Odczuwając cały wachlarz emocji żyjemy w pełni, naprawdę… Warto tą naukę zabrać ze sobą już z dzieciństwa.

 

ODDZIEL ZACHOWANIE DZIECKA OD JEGO OSOBY

Gdy chcesz wyrazić swoje niezadowolenie czy dezaprobatę dla konkretnego zachowania unikaj stwierdzeń: „jesteś niegrzeczny”, „ale z ciebie beksa”…

Mów o zachowaniu, a nie o osobie.

Dziecko nie jest smutasem, gdy płacze. Nie jest złe, gdy się złości. Nie jest tchórzem, gdy się czegoś boi.

Pozwól mu uwolnić emocje i pokaż jak sobie z nimi poradzić, bez osądzania i przyklejania łatek. Bo mogą z nim zostać na całe życie…

 

PODĄŻAJ ZA DZIECKIEM

Dzieci bardzo często mówią nam wprost czego potrzebują. My jednak, bywa, że zostajemy na te prośby głuchymi. Chcemy od razu wytłumaczyć daną sytuację od początku do końca, wygłosić rodzicielską mowę, dać wyraz temu, czego nie aprobujemy. Pokazać, że my dorośli wiemy.

Tymczasem do dziecka, tak jak i do nas, w chwili emocjonalnej burzy niewiele dociera.

Jedyne czego wówczas potrzebuje to zapewnienia, że jest kochane, akceptowane, rozumiane, że jest w porządku, choć jego konkretne zachowanie nie jest.

Przytul go dając do zrozumienia, że tak jest. Pozwól, by emocje opadły, a potem spokojnie porozmawiaj, postaraj się dowiedzieć z czego dane zachowanie wynika. Daj się wygadać, słuchaj i tłumacz…

 

ZOSTAW SOBIE CZAS MIĘDZY BODŹCEM A REAKCJĄ

Przeczytałam kiedyś, że czas między bodźcem a reakcją to wolność. Rzeczywiście tak jest. W tej sytuacji to wolność wyboru, sposobu reakcji.

Często reagujemy pospiesznie, podnosimy głos, krzyczymy…, a potem… sami zauważamy, że nas poniosło, że nasza reakcja była nazbyt impulsywna, mocna, że powiedzieliśmy coś i…

Daj sobie chwilę, by przemyśleć co chcesz powiedzieć, ochłoń… A jeśli wybuchłeś, przeproś. To też nauka dla Twojego dziecka.

 

POSTAW NA AUTENTYCZNOŚĆ

Nie każ dziecku przepraszać, jeśli widzisz, że nie czuje skruchy. Nie każ dziękować, jeśli czujesz, że nie robi tego z potrzeby serca.

Poczekaj, daj przemyśleć, tłumacz…

Zobaczysz, że, gdy autentycznie coś poczuje, zrobi to. Utwierdzi się tym samym w przekonaniu, że warto być i wyrażać się w zgodzie ze sobą, że warto być prawdziwym.


Otwieranie emocji - jak sobie pomóc?

Czasem rozmowa o emocjach nie jest łatwa. Wówczas warto skorzystać z pomocy wizualnych, które wesprą nas i nasze dzieci w ich wyrażaniu.

Jeśli takiej pomocy potrzebujesz skorzystaj z mojego „OTWIERACZA EMOCJI”.

BEZPŁATNYCH kart o emocjach do pracy z dzieckiem.

Pobierzesz je tutaj: https://dagmaralawin.pl/odbierz-prezent/

Odbierz swój prezent